sobota, 29 sierpnia 2015

Czy to naprawdę już jest koniec...

Wydaje mi się, że te wakacje minęły straaasznie szybko.
2 miesiące i już po nich. Jednak wiemy jak to jest gdy nam się nudzi to czas się ciągnie, ale jeżeli coś robimy, coś ciekawego, coś co nas interesuje to te zdziwieniem patrzymy na zegar, wytrzeszczamy oczy i zdajemy sobie sprawę, że minęło już tyle  czasu.

1. Czy wakacje uważacie za udane?

We wcześniejszym poście pisałam o tym co chciałabym zrobić w te wakacje.
Moje plany na wakacje, które chciałabym spełnić:
-Oczywiście wyjazdy nad zalew.
-Wyjazd do babci (najlepiej jednej i drugiej :)
-Chciałabym też, aby przyjechała moja siostra cioteczna Madda i żebyśmy (tak jak w tamtym roku) pojechały gdzieś na kajaki, nad zalew i tak dalej... :)
-Wyjazd do Bałtowa   
Więc tak...
-Wyjazd nad zalew 
-Wyjazd do babci  (u jednej babci byłam nawet dość długo, a drugą odwiedzałam)
- Madda przyjechała. No, może nie byłyśmy nad zalewem, ani na kajakach, ale byłyśmy w Bałtowie. Więc Madda była i my w Bałtowie też :)
Więc jednym słowem wakacji nie można określić za udane lub nie. Wiadomo, czasami każdy się nudzi, ale jak widzicie spełniłam prawie wszystko co chciałam (no może z wyjątkiem kajaków i wyjścia nad zalew z Maddą)

2. Czy jesteście już gotowi na nowy rok szkolny?

Mi brakuje jeszcze zeszytów ćwiczeń, podręcznika od polskiego i bloków A-3, które przydają się na plastykę.

Myślałam, że bardziej rozpiszę się pod tym postem, ale Przyjechała moja siostra z chłopakiem i dostałam od niej super prezent na imieniny. A, i teraz mam już książki bo zamówiła je przez internet i przywiozła. Jeśli nie zapomnę to później dodam zdjęcie prezentu od siostry.

Dobra idę już :)
Trzymajcie się!

Pati >^ᴥ^<

środa, 19 sierpnia 2015

Ścięłam włosy!!!

Już od jakiegoś czasu moja starsza siostra mówiła mi o ścięciu włosów.
Na początku nie chciałam rozstawać się z moimi kędziorkami, ale... no, ale W KOŃCU TO ZROBIŁAM!!!

Może dzisiejszy post nie będzie zbyt długi ale liczę, że pod nim posypią się komentarze na temat mojego wyglądu.



Nie mam za bardzo co rozpisywać się pod tym postem. W zasadzie wystarczyłoby tylko zdjęcie.

Chciałabym też powiedzieć, że przez ostatni czas niezbyt wiele pisałam na blogu bo za bardzo nie wiedziałam o czym. Nie miałam motywacji, ale teraz nareszcie pojawił się temat który miałam ochotę opisać :)

Co myślicie o mojej nowej fryzurce?
Pati :)


środa, 12 sierpnia 2015

Wypad nad wodę

Jakiś czas już nie pisałam. Ale teraz napiszę trochę o moim przedwczorajszym 
wypadzie nad wodę z rodzicami.
Pojechaliśmy nad zalew w Nieliszu. Wyjechaliśmy jednak trochę po 17.00 bo mój tata wraca z pracy o 16.00, a po drugie nie chcieliśmy jechać w taki upał :P


Nad zalewem grałam z tatą w siatkówkę, zakopałam mamie nogi w piasku i oczywiście byłam w wodzie. Później tata uczył mnie trochę jak się pływa. Bo pływać uczyłam się w 1 i 2 klasie (teraz idę do 6). Wtedy wychodziło mi nawet nieźle no ale później to byłam na basenie chyba tylko 2 razy, no a nad zalewem to taaakie pływanie, że... no wiecie o co chodzi- chlupanie, pływanie na materacu dmuchanym, łażenie rękami po dnie :) 
No, ale fajnie było nad zalewem, więc wypad uważam za udany.
A czy u was działo się coś ciekawego???
Udanych wakacji
Pati ;)

środa, 5 sierpnia 2015

Co tam u mnie

Nie pisałam przez te 2 dni, ponieważ od razu po powrocie do domu 
była u mnie moja siostra cioteczna Magda, a że nie widziała Zamościa (tak w kwestii zwiedzania) to przez te dni trochę połaziłyśmy.
W niedzielę rano byłyśmy w kościele. Wróciłyśmy do domu coś zjadłyśmy i poszłyśmy  do arsenału (muzeum). Odwiedziłyśmy moją mamę (bo tam pracuje :). Pozwiedzałyśmy trochę, obejrzałyśmy projekcję o Zamościu. Potem poszłyśmy do domciu bo miała autobus na 16.00 ale zjadłyśmy obiad, gadałyśmy i... o godz. 15.53 zobaczyła zegar... Skoro spóźniła się na autobus to poszłyśmy jeszcze na Rotundę i później na starówkę. Widziałyśmy start balonów i byłyśmy w kawiarni na deserze :) Później trafiłyśmy też na koncert i widziałyśmy podświetloną fontannę. Wróciłyśmy do domu ok. 21.10. 
Następnego dnia (poniedziałek) poszłyśmy do zoo. Było gorąco więc ubrałam się w spódnicę- wyglądałam jak cukierek.

niedziela, 2 sierpnia 2015

Czy naprawdę to już jest... 1000!

Wiem, że 1000 dla innych blogerów to przeżytek. Oni mają po
100.000, 200.000 ..., ale dla mnie (osoby, która często traci zapał :) to już jest wielki sukces.
Teraz kiedy piszę tego posta na liczniku odwiedzin jest liczba 999, więc jeszcze 1!!!
Bloga mam w sumie od niedawna więc 1000 wejść to sukces! Włączyłam ,,nie uwzględniaj moich wejść'' więc wiem, że to Wy wchodziliście, noo może tam kilka razy ja np. jak miałam jeszcze nie włączoną tą opcję :) Wróciłam od babci. W czasie mojego pobytu miałam pisać jeszcze jednego posta, ale komp się zaciął, nie wiedziałam czy post się zapisał czy nie, a już nie chciałam go męczyć :P 
Więc dziękuje Wam za to, że czytaliście mojego bloga i obserwowaliście go.
Pozdrawiam
Pati♥♥♥