środa, 12 sierpnia 2015

Wypad nad wodę

Jakiś czas już nie pisałam. Ale teraz napiszę trochę o moim przedwczorajszym 
wypadzie nad wodę z rodzicami.
Pojechaliśmy nad zalew w Nieliszu. Wyjechaliśmy jednak trochę po 17.00 bo mój tata wraca z pracy o 16.00, a po drugie nie chcieliśmy jechać w taki upał :P


Nad zalewem grałam z tatą w siatkówkę, zakopałam mamie nogi w piasku i oczywiście byłam w wodzie. Później tata uczył mnie trochę jak się pływa. Bo pływać uczyłam się w 1 i 2 klasie (teraz idę do 6). Wtedy wychodziło mi nawet nieźle no ale później to byłam na basenie chyba tylko 2 razy, no a nad zalewem to taaakie pływanie, że... no wiecie o co chodzi- chlupanie, pływanie na materacu dmuchanym, łażenie rękami po dnie :) 
No, ale fajnie było nad zalewem, więc wypad uważam za udany.
A czy u was działo się coś ciekawego???
Udanych wakacji
Pati ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie miłe komentarze i obserwacje, postaram się za nie odwdzięczyć :)