sobota, 11 czerwca 2016

Wystarczy krok

Każdy się zmienia.
Każdy się boi.
A gdyby tak, przestać się bać...

Aby coś rozpocząć lub zakończyć wystarczy tylko niewielki impuls. Jakaś mała rzecz która skłoni nas do myślenia i w konsekwencji do działania.
Może niektórzy już zgadli, że dzisiejszy post będzie o naszych lękach.
Każdy się czegoś boi. Jeżeli powie, że nie to pewnie nie tylko mi trudno jest w to uwierzyć.
Mimo to trzeba starać się je przezwyciężyć
Nie zawsze jest łatwo, ale może warto.
Aby przezwyciężyć swój lęk trzeba na pewno się do tego pozytywnie nastawić. Trzeba powtarzać sobie: dam radę, uda mi się.
Mi się udało. Wiadomo zostało jeszcze trochę rzeczy których się boję, ale myślę, że to kwestia czasu i chęci zmiany.
Jedną z rzeczy, których ja się bałam była... rozmowa po angielsku.
Wiem, że brzmi to głupio, ale taka jest prawda.
Przełamałam się dopiero wtedy gdy musiałam już porozmawiać z obcokrajowcem, a dokładnie chłopakiem mojej siostry. Od tamtej pory zawsze gdy przyjeżdża gadam z nim jak najęta.
Jeszcze jedną rzeczą której się bałam był... widoczny na samym początku posta pies husky mojego wujka. Kiedyś panicznie się go bałam i kiedy przyjeżdżaliśmy nie wchodziłam na podwórko dopóki go gdzieś nie zabrali. Aż pewnego dnia po prostu weszłam... i od tamtej pory uwielbiam się z nim bawić. 
Mam nadzieję, że może ten post popchnie kogoś do działania i chęci przezwyciężenia lęku.Oczywiście nie mówię tu o strachu przed np. pożarem lub ogniem, który jest zupełnie normalny i (nie radzę próbować go przezwyciężać :), tylko o lękach przed jazdą windą czy pająkami.

Czy udało się wam przezwyciężyć wasz lęk?
Walczyliście z nim powoli i stopniowo, czy był to raczej nagły impuls?
A może ktoś was zachęcił i pomógł w tym?

 Pati



11 komentarzy:

  1. Każdego dnia stawiam czoła moim lękom. Raz jest lepiej, raz gorzej :) Walczyć trzeba!

    Turkusowa Sowa

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam dokładnie tak samo jeśli chodzi o język. Teraz bezproblemowo mogę nawijać po angielsku! Nie przejmuję się tym czy mówię wszystko poprawnie gramatycznie ;) Ważne, że druga osoba jako tako mnie rozumie ;)

    U mnie nowy post, zapraszam!
    MÓJ BLOG - KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mizofonie. To jest fobia, anie lęk. Nadwrażliwość na niektóre dźwięki w tym mlaskania i chrupania. Nie wiem czy da się to przezwyciężyć ale za każdym razem kiedy ktoś głośno je, nie mogę wytrzymać.. ;) typoweblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj mi ciężko jest przezwyciężyć moje lęki. A jednym z większym jest lęk przed pająkami, i to jest tak paniczny lęk, że nie wyobrażam sobie żebym kiedyś go zwalczyła :D

    claudiyye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zacznijmy od tego, że nie boimy się rzeczy a zdarzeń jakie mogą się wydarzyć. Biorąc twój przykład z Baflem. Za pewne nie bałaś się psa, jako zwierzaka a tego, że może cię zaatakować, czy na ciebie skoczyć. Wiec w kwestii strachu nasze podejście i nastawianie psychiczne odgrywa wielką role
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też się boje rozmawiać z kimś po angielsku! Niby coś tam umiem, ale nagle wszystko zapominam jahaha :D

    Zapraszam do siebie! http://bleedingoutforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje za miłe słowa u mnie na blogu <3
    Świetny post, nie bój się iść do przodu i podążaj za swoimi marzeniami i planami na życie bez lęków!
    Obserwuje :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Udało mi się raz przezwyciężyć lęk i był to raczej nagły impuls. Czasami trzeba walczyć ze swoimi lękami :) Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Niektóre lęki udało mi się przezwyciężyć ale jednego nie jestem w stanie pokonać i to się chyba nie zmieni :)
    Anonimoowa - Klik

    OdpowiedzUsuń
  10. Kilka lęków udało mi się przezwyciężyć. Z innymi walczę do dzisiaj

    OdpowiedzUsuń
  11. Lęki powinno się pokonywać, zanim one pokonają nas ;)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie miłe komentarze i obserwacje, postaram się za nie odwdzięczyć :)